poniedziałek, 26 października 2015

Drugie zauroczenie

Pierwsze zauroczenie było w podstawówce kiedy uczyliśmy się na pamięć wybranego fragmentu. Tekst sam wchodził do głowy. Wystarczyło przeczytać 2-3 razy, zamknąć oczy i popłynąć w myślach. Zauroczenie lekko przeszło w szkole średniej. Może sprawiła to "rozbiórka" literacka dzieł. A potem okres zapomnienia. Tak to czasem bywa z pierwszym zauroczeniem.
Drugie zauroczenie zrodziło się z pewnego niedosytu. Pomyślałam sobie pewnego dnia, że Mickiewicz jest w Toruniu i okolicy bardzo słabo upamiętniony. A tak ważkie wydarzenie historyczne, jak pierwsze pełne polskie wydanie Pana Tadeusza już rodzi pewne obowiązki. Marzy mi się w Toruniu coś w rodzaju muzeum wydań Pana Tadeusza. Trochę nadrabiają lokalne wydawnictwa poprzez rocznicowe wydania w pięknych oprawach ale małych nakładach przez co stają się poszukiwane przez kolekcjonerów. Wydania te jednak lokalnie nie są zbyt dobrze znane. O wydaniu Młotkowskiego z roku 2012 dowiedziałam się przypadkiem poszukując innej pozycji  (Gospodarz, Ignacy Łyskowski) ale udało mi się zdobyć ten piękny egzemplarz. Podobnie było z wydaniem z roku 1999. W roku 2017 pojawiła się nowa edycja wydania z 2012, tym razem w pięknej okładce wzorowanej na wydaniu lipskim. W kolekcji mam te trzy wydania.
A wracając do Torunia i upamiętnienia Mickiewicza  to mamy ulicę Mickiewicza, kto się interesuje to wie o badaniach nad słownikiem mickiewiczowskim prowadzonych przez Konrada górskiego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, zbiorze pierwszych wydań Pana Tadeusza w Książnicy Kopernikańskiej, włączeniu się w narodowe czytanie Pana Tadeusza. I chyba więcej nic. Jest jeszcze pamiątkowa tablica upamiętniająca to pierwsze wydanie z 1858.
Wydanie Młotkowskiego to był pierwszy impuls kolekcjonowania.



A drugi to napis na winietce wydania Wydawnictwa SPES z roku 1998, że jest to pierwsze powojenne wydanie z nieocenzurowanym epilogiem. Te dwa impulsy sprawiły, że zainteresowałam się wydaniami Pana Tadeusza, ich historią, szatą graficzną, obchodami rocznicowymi, publikacjami na temat, wydaniami obcojęzycznymi, upamiętnieniami. Czyli tematyka Pana Tadeusz i okolice a trochę Mickiewicz i okolice. Zaczęłam szperać po aukcjach, bazarach, pytać znajomych, czytać. W krótkim czasie udało mi się zgromadzić sporą kolekcję wydań Pana Tadeusza, dzieł Mickiewicza i prac o, jak również innych pamiątek, czasem zaskakujących. "Wzięło"
mnie na dobre. Drugie zauroczenie trwa. A kto tu zajrzy pozna moje odkrycia, przemyślenia, kolekcje.  





















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz